Jak powstał polski samochód

Przed drugą wojną światową nie udało się w Polsce wyprodukować pojazdu, który byłby efektem polskiej myśli technicznej. Po zakończeniu wojny korzystano głównie z samochodów radzieckich, albo tych które pozostały jeszcze z przedwojennego wyposażenia. Wreszcie w roku 1953 podjęto decyzję o rozpoczęciu prac projektowych. Tak ważna decyzja nie mogła oczywiście zapaść w samej fabryce, w czasach, kiedy wszelkie nawet mniej ważne decyzję podejmowało Biuro Centralne. Tak było i w tym przypadku. Fabryka Samochodów Osobowych na Żeraniu dostał bardzo wyraźne instrukcje jak ten samochód miał wyglądać. Otóż nowy samochód, który nazwano syreną, miał wykorzystywać elementy pochodzące z samochodu Warszawa M20, zaś nadwozie miało być drewniane, wykończone płytami pilśniowymi. Ważne były też instrukcje dla jakiego klienta miał ten samochód być przeznaczony. Otóż adresatami mieli być przodownicy pracy, pracująca inteligencja, aktywiści i racjonalizatorzy, czyli ogólnie zdrowy element narodu. Do czego taki samochód miał służyć? Miał oszczędzać czas przy wykonywaniu czynności służbowych oraz służyć do wypoczynku. Prototyp powstał już po sześciu miesiącach, ale to nic dziwnego, bo proces konstrukcyjny podzielono miedzy trzy wiodące przedsiębiorstwa motoryzacyjne w Polsce. W lipcu następnego roku prototyp wyruszył w swoją pierwszą podróż.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.