Długa historia trabanta

Mówiono o nim pieszczotliwie „mydelniczka”, „trampek”, a także „zemsta Honeckera”. Nazwy żartobliwe, ale trochę oddające charakter tego legendarnego samochodu. Był on produkowany w Zwickau, mieście, które leżało wtedy w Niemieckiej Republice Demokratycznej. Tak mowa o słynnym trabancie, który został tak nazwany na cześć sputnika, który został wystrzelony w Związku Radzieckim. Trabant oznacza w języku niemieckim satelita, wiec stąd ta konotacja. Samochód był wykonywany z dość ciekawego tworzywa sztucznego. Był to duroplast. Nie jest to jednak takie zwykłe tworzywo sztuczne. Ma dużą odporność na zgniecenia, a w razie pożaru tworzywo to ani się nie topi, ani nie pali. Co ciekawe na początku swojej kariery duroplast był bardzo lekkim i odpornym na wodę materiałem, który wykorzystywano przy produkcji kajaków. Dzisiaj trudno dojść, kto jako pierwszy wpadł na pomysł wykorzystania takiego materiału przy produkcji samochodu. Nie był to na pewno samochód ekskluzywny, ale wcale taki nie miał być. Jego zadaniem było stać się typowym samochodem dla przeciętnego obywatela Niemiec (oczywiście Wschodnich) i tak się rzeczywiście stało, gdyż trabant nie miał po prostu w tej klasie samochodów lepszego konkurenta. Zawsze lepiej było korzystać z trabanta niż z komunikacji państwowej. W latach dziewięćdziesiątych trabant stał się prawdziwym obiektem żartobliwego kultu.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.